Makiety i prototypy

Makiety i prototypy

Z pewnością wszyscy słyszeli o tym, że o powodzeniu projektu informatycznego w dużej mierze decyduje nie tylko to, jakim zespołem IT dysponujemy, ale także jakość przepracowania tzw. preprodukcji, czyli poświęcenie czasu na skrupulatną analizę wymagań, zrozumienie oczekiwań i realnych potrzeb klienta oraz zaplanowane odpowiedniego harmonogramu. Jest jeszcze jeden punkt rozgrywający się na tym etapie, o którym akurat wszyscy zwykle pamiętają, ale niekoniecznie wiedzą o nim to, co najistotniejsze. O czym mowa? Oczywiście, o makietach i prototypach interfejsu.

Wbrew pozorom, nie zawsze należy utożsamiać ze sobą te dwa pojęcia. W mowie potocznej mogą oznaczać to samo, czyli bardzo prosty model przedstawiający interfejs, jaki będzie udostępniała tworzona aplikacja – to pozwoli lepiej wyobrazić sobie system i zaplanować prace. Należy jednak mieć świadomość, że funkcjonują dwa rodzaje makiet – te o niskiej wierności (ang. low fidelity) oraz o wysokiej (ang. high fidelity).

Makiety o niskiej wierności (u nas zwane po prostu makietami) to przedstawienie interfejsu w najprostszej do przygotowania formie. Oznacza to zazwyczaj jedynie zaprezentowanie pozycji poszczególnych elementów i ich orientacyjnej wielkości. Utarło się, że powinna być to monochromatyczna grafika z fontem Comic Sans (tak, tak, tutaj ten krój czcionki ma zastosowanie) bez zbędnych elementów i kolorystyki. Dla wielu osób nieobeznanych z projektami IT może się wydawać, iż jest to prymitywna i niewykorzystywana forma, ale pozory mylą. Przez to, że czas przygotowania takiej makiety jest stosunkowo niedługi i szybko można zweryfikować zamiary z klientem lub potencjalnymi użytkownikami, makiety o niskiej wierności są bardzo często wykorzystywane w branży. Już na etapie ich omawiania często widać potencjalne problemy, w tym zbyt nieintuicyjny interfejs, który nie spodoba się użytkownikom. A weryfikacja tego faktu jest głównym celem prototypowania.

Makiety o wysokiej wierności (zwane przez nas prototypami) już bardziej przypominają gotową aplikację. Oprócz odpowiedniego ułożenia elementów, prezentują również kolorystykę, odpowiedni font, a nawet odpowiadające realiom zdjęcia. O ile poprzedni rodzaj szkicu może być przygotowywany samodzielnie przez osobę niezapoznaną z zaawansowanymi programami graficznymi, tak w tym w przypadku nie obejdzie się bez grafika. Oczywiście, prototypy również pozwalają zweryfikować jakość interfejsu i skonfrontować go z oczekiwaniami klienta. Dodatkowo, przez swoją jakość są w stanie jeszcze bardziej rozbudzić ekscytację tworzonym projektem i „przetestować” kwestię identyfikacji wizualnej. Wadą jest, oczywiście, czas potrzebny na stworzenie takiej pracy, ale też jedna, bardzo zaskakująca rzecz – zdarza się, że klienci, widząc makietę o wysokiej wierności, zbyt mocno wierzą w to, że właściwa aplikacja już jest gotowa i będzie wyglądała identycznie, jak na grafice. Niestety, w niektórych przypadkach, mimo ostrożności w kontakcie z odbiorcą, „zbyt rzetelny” prototyp może w konsekwencji wywołać rozczarowanie u klienta, zwłaszcza, że w większości przypadków nie jest idealnie przekładany na aplikację z wielu różnych przyczyn.

Podczas przygotowywania makiety (na jakimkolwiek poziomie szczegółowości) należy pamiętać o jednym aspekcie – treść umieszczania na grafice powinna w jak największym stopniu odpowiadać kontekstowi systemu i zawierać dane bliskie realnym. Przykładowo, prezentując ekran szczegółów produktu sklepu meblowego, zamiast losowego tekstu „lorem ipsum” warto wstawić nazwę w rodzaju „szafa dwudrzwiowa” i odpowiadający opis, który nie musi być zgodny z rzeczywistością, ale wydaje się sensowny. Takie zabiegi są ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, w ten sposób jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć rodzaj prezentowanych danych i być może zweryfikować nasze plany związane z wymaganiami czy architekturą. Po drugie (i co ważniejsze), przygotowując makiety z „rzeczywistymi” tekstami, możemy wywrzeć lepsze wrażenie na kliencie, który poczuje, że istotnie przyłożyliśmy się do zrozumienia jego świata, a do tego lepiej zweryfikuje przedstawianą mu grafikę (niektóre nietechniczne osoby mogą poczuć się zaskoczone, widząc kompletnie bezsensowne napisy). Nawet, jeśli popełnimy merytoryczny błąd, to sympatia wobec nas powinna tylko wzrosnąć.

Na koniec powiedzmy sobie dość oczywistą rzecz – odpowiedzmy na pytanie, dlaczego makiety są ważne. Ich głównym zadaniem jest zweryfikowanie naszego wyobrażenia systemu i skonfrontowanie go z oczekiwania klientami przy maksymalnym zaoszczędzeniu czasu, pieniędzy i nerwów. Dużo łatwiej jest zmodyfikować (a nawet przygotować od nowa) prototyp niż już gotowy interfejs w aplikacji. Pamiętajmy, że to nie my będziemy użytkownikami systemu, tylko nasi klienci i skojarzone z nimi osoby – to oni będą „żyć” z przygotowanym przez nas interfejsem. Dlatego tak ważne są dyskusje o prototypach i zyskanie akceptacji ze strony inwestora projektu.

Tagi: , ,

mindseater